Nissan LEAF 30 kWh (PL) – test i jazda próbna



Weź ten samochód w leasing!

Nissan Leaf 2016 występuje w wersji z akumulatorami o pojemności 24 kWh lub 30 kWh. LEAF to produkowany od 2010 roku kompaktowy hatchback o napędzie elektrycznym. W 2011 roku zdobył tytuł europejskiego i światowego samochodu roku. Nic dziwnego, bo o rok starsze Mitsubishi i-MiEV to przy Nissanie LEAF Melex. LEAF to naciągany skrót od Leading Environmentally Friendly Affordable Family Car – wiodący, przyjazny dla środowiska, przystępny samochód rodzinny. Bardziej pojemne (bo fizycznie tych samych rozmiarów) akumulatory zwiększają teoretyczny zasięg ze 199 do 250 km.

Pomóż mi robić lepsze testy:

Mój sprzęt:
Aparat
Obiektyw1
Obiektyw2
Mikrofon1
Mikrofon2
Osłona przeciwwiatrowa
GoPro1
GoPro2
Gimbal
Przyssawka GoPro
Dron
Statyw1
Statyw2
Statyw podróżny
Slider
Przyssawka1 +
Przyssawka2
Torba
Etui
Laptop

Obejrzyj też:
Volkswagen e-Golf kontra BMW i3 REx
KIA Soul EV
Nissan Leaf 24 kWh

Możesz mnie śledzić na:
www.wieruszewski.com
facebook.com/marekdrives
@mwieruszewski
plus.google.com/+GarazOtwarty/
instagram.com/marek_drives
#MarekDrives

38 Replies to “Nissan LEAF 30 kWh (PL) – test i jazda próbna”

  1. Piotr Abram

    Szukałem w sieci testu Nissana e-NV 200 elektrycznego microbusa, i nic ciekawego nie znalazłem. Proszę o test tego auta szczególnie w wersji osobowej. Byłoby mega fajnie 😉 pozdrawiam

  2. Theodore Bagwell

    Dupa. Jezdze na codzien tym badziewiem w prqcy (taxi) i fotele sa MEGA ::: NIEWYGODNE !!!!! Zasieg to max – 160 km (w zimie – 70 km, naprwde)
    . Jedyna zaleta tego badziewia, to przyspieszenie. Na swiatlach faktycznie tylko Porsche czy inne Ferrari ma szanse …. xD

  3. ChemicalCalifornia

    Moim zdaniem w naszych warunkach samochody elektryczne nie mają sensu, o ile nie mieszka się w domu. Może w nowych osiedlach z podziemnymi garażami są jakieś możliwości ładowania. Ale na "zwykłym" osiedlu nie widzę tego, żeby stawiać auto pod oknem, iść na trzecie piętro i wywalać kabel przez okno, a potem jeszcze schodzić podłączyć samochód i tak trzymać przez kilka godzin…
    Nie wiem też gdzie w mieście typu Bydgoszcz, czy Toruń można by podładować. A ładowanie z miejskich gniazdek ma sens o ile nie trzeba do nich daleko jeździć i stać przy aucie kilka godzin w dzielnicy przemysłowej, albo na jakimś zadupiu…

  4. Marek Janek

    cześć. mam pytanie co do bateri. jak długo wytrzyma w czasie czuwania? np jak zostawię na lotnisku to na jak długo mogę lecieć na wakacje ;)? czy po 2 tygodniach wrócę i będzie zonk?

  5. Glorious

    Fajny dość klasycznie wyglądający samochód bez udziwnień który naprawdę się podoba. Tylko jest taki problem z elektrycznymi samochodami że nie wiadomo jak podróżuje się w pełnym składzie osobowym i jaki to ma wpływ na zasięg i dynamikę, co jaki czas trzeba wymienić akumulatory i czy ładowanie elektryczne naprawdę się opłaci i ile można na tym zaoszczędzić porównując z podobnym benzyniakiem?

  6. PureEvil

    Auto elektryczne ma sens w krajach skandynawskich, gdzie 80% energii jest pozyskiwane z odnawialnych źródeł a nie w Polsce, gdzie energia powstaje na skutek spalania węgla, więc zakup takiego auta z przekonania to hipokryzja i ignorancja.

  7. Precipice

    8 zł kosztuje przejechanie 100 km… to już wolę w gazie coś co spali 6 litrów na 100 i zapłacę za te 100 km 13 zl… a przynajmniej zasięg nie będzie mnie ograniczał.

  8. No Signal

    dopóki nie będziemy sie dusić z zanieczyszczeń, albo nie zostanie spopularyzowana sieć ładowarek np. na stacjach benzynowych po kilka, to takie auto jest raczej za bardzo kłopotliwe do normalnego życia. chyba że dla ekofila

  9. Kamil Balcerowski

    Gdyby jeździć wyłącznie po mieście w relacji dom – praca – zakupy – dom, takie auta (nie tylko Leaf) mają duży potencjał. Ale do codziennej jazdy typu dłuższe trasy itp, nadal ograniczony zasięg je eliminuje. A szkoda, choć technologia idzie na tyle szybko do przodu, że za kilka lat tego typu samochody zapewne będą w stanie zrobić 500-600km bez ładowania. Niemniej samochód ciekawy i tańszy od swoich rywali.

  10. Marcin Zając

    Ja chyba wiem dlaczego nie ma ładowarki bezprzewodowej.Jest to po prostu marnotrawstwo energii. Efektywność takiej metody to raptem 60-70% i szalenie ważne jest tutaj dokładnie umiejscowienie telefony nad terminalem ładujący. W poruszającym się aucie spełnienie tego warunku też było by trudne.

  11. Piotrek

    Jak dla mnie te wszystkie elektryki to lipa. Mieszkam w Holandii i tutaj trochę elektryków i hybryd jeździ i jak widzę jak muszą oni ciągle te kable wyciągać, a później często brudne czy mokre chować, to im nie zazdroszczę.
    Elektryki będą miały sens dopiero jak będzie można je ładować na zasadzie indukcji. Czyli parkuję auto gdzie jest możliwość ładowania samochodu, ale zamiast kabli wystarczy, że najadę na dane miejsce i rozpoczyna się ładowanie. Następnym krokiem powinno być rozbudowanie dróg gdzie w drodze albo obok drogi byłaby poprowadzona infrastruktura, która pozwalałaby na ciągle ładowanie auta i wtedy nie musielibyśmy martwić się zasięgiem.

  12. BogdanH

    Straszny pieniądz ten LEAF kosztuje, poza tym mocno traci na wartości (patrząc na dane rynku amerykańskiego). Mogli to chociaż opakować w jakiegoś kompaktowego crossovera dla otarcia łez…

  13. Matn90

    Bez zasięgu rzędu 1000 km i szybkiego ładowania w około 10 min do pełna samochody elektryczne pozostaną gadżetem dla eko oszołomów (ściema z globalnym ociepleniem, a w Japonii pierwszy raz od 44 lat spadł śnieg w listopadzie). Poza tym prąd tez nie jest czysty i bierze się np.z takiej elektrowni węglowej, większe zapotrzebowanie na prąd= większe zanieczyszczenie powietrza, atomowa tez nie jest czysta, wystarczy wspomnieć o Fukushimie czy Czarnobylu, czy fakt, że Niemcy chcą zamknąć wszystkie swoje elektrownie atomowej.

  14. Jacek Bielecki

    Posiadam takiego elektryka z 24 Kwh bateriami. Z 2013 Leaf jako autko na miasto sprawdza sie znakomicie. Realny zasieg jest na poziomie 100 -120 km. Na taryfie nocnej ladowanie kosztuje w okolicach €2. Mieszkam w Irlandi i poki co ladowanie z publicznych ladowarek jest darmowe.

  15. Armand ro

    Zgrabny samochodzik, tu gdzie mieszkam jeździ sporo aut elektrycznych, to samochód do jazdy do pracy, sklepu, dzieci do szkoły. Zasięg całkowicie wystarczający do takich zadań. Alternatywą dla tych aut będzie wodór.

  16. Pozdrowienia z podróży

    Non sens (w naszych warunkach szczególnie) za 75tys kupujesz kompakt w pełni funkcjonalny, za kolejne 75tys kupujesz paliwo na 200tys kilometrów… po tym przebiegu nie zastanawiasz się co zrobić z autem którego ciężko się jest pobyć, bo na końcu auto trzeba komuś sprzedać – jak będzie wyglądała wycena takiego auta ze zużytymi bateriami bez gwarancji? Pominę codzienne upierdliwości związane z ładowaniem (a w naszych warunkach z brakiem możliwości ładowania) Wszystko fajnie ale to raczej pieśń przyszłości… pozdrawiamy

  17. CZARNYEU

    Bardzo fajne autko, ale w polskich warunkach sukces wróżę większy BMW. Od kwestii ceny, ładowania i doplat/braku upustów że strony państwa zaczynajac, a na naszych zarobkach kończąc sukcesu nie wróżę. Ten Nissan powinien być elektrykiem dla ludu, ale pozwolić sobie na niego w Polsce mogą głównie bardziej zamożni, a ci chętnie dołożą moim zdaniem do BMW.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *